0% Ładowanie...

5 lat EKO-druku w RECEVENT!

W świecie reklamy dziś wszystko musi być „EKO”. Ale bądźmy szczerzy – czy eko to coś, co naprawdę robimy, czy tylko coś, co dobrze wygląda w prezentacji dla klienta? No właśnie. Bo ekologia nie powinna być dodatkiem do oferty – tylko jej podstawą.

ekologiczny druk wielkoformatowy
Autor:

Marta Wasilewska

Marketing Manager

Właśnie z takim podejściem 5 lat temu wystartowała drukarnia wielkoformatowa należąca do RECEVENT, agencji reklamy OOH. Od początku robimy plakaty billboardowe „po swojemu” – ekologicznie, odpowiedzialnie i bez ściemy. Drukujemy na papierach z certyfikowanych źródeł, używamy wegańskich tuszów pigmentowych na bazie wody (żadnych śmierdzących rozpuszczalników!) i działamy na energooszczędnym nowoczesnym parku maszyn.

Czy mamy certyfikaty? Jasne, cała teczka: FSC® (FSC® C174262), Green Guard, OecoTex, współpraca z Climate Parter… Ale lepiej niż papier i pieczątka mówi za siebie praktyka. Dlatego zamiast prezentować tabelki, zajrzyjmy za kulisy, na produkcję, pogadajmy z ekipą i zobaczmy, jak wygląda prawdziwy EKO-druk… od środka, po 5 latach działania drukarni.

Co najbardziej zaskoczyło ekipę RECEVENT po wejściu do świata eko-druku?

„Szybkość. Serio. Prędkość druku, tempo pracy – tego się nie spodziewałem” – mówi Piotr Jedynak, lider działu druku.

„Zmienność, ciągła dynamika – to mnie wciągnęło” – przyznaje Daria Mastalerz z planowania produkcji.

„Nieustannie unowocześniana technologia druku cyfrowego, jego możliwości oraz szybkość wychodząca poza ramy standardowych rozwiązań – to robi największe wrażenie” – dodaje Magdalena Lech-Chuchała, dyrektor drukarni.

Najtrudniejsze zadanie? Dla wielu – bycie liderem.

„Stać na czele działu wysyłek to nie tylko zarządzanie paczkami, ale i ludźmi, odpowiedzialnością. Trzeba mieć głowę i serce do tej roboty” – podkreśla Łukasz Odelski.

„Najtrudniejsze było… zbudowanie tego wszystkiego od zera. Pierwsza hala, pierwsze produkcje. Stres, czas, niepewność. Ale daliśmy radę” – wspomina Piotr Grudnicki, kierownik teamu produkcyjnego.

„Nie ma trudnych zadań – są ambitne. Instalacja nowoczesnych urządzeń, tworzenie procesów, budowanie jakości, kontrola – to był ogrom pracy. Ale największym wyzwaniem było i jest budowanie silnego zespołu, który podąża razem i wierzy w naszą misję” – podkreśla Magdalena Lech-Chuchała.

A co cieszy najbardziej?

„Atmosfera. Serio. Mamy tu luz, zaangażowanie, uśmiech. Nikt nie chodzi spięty” – mówi Łukasz Odelski.

„Maszyny! Klikam, ustawiam i zaraz widzę efekty w realu – lubię to” – śmieje się Robert Klatka, na co dzień dbający o profilowanie maszyn.

„Dla mnie największą wartością jest możliwość nieustannego rozwoju i współtworzenie jednej z najnowocześniejszych drukarni cyfrowych w Polsce i Europie. I oczywiście – nasz zespół” – mówi Magdalena Lech-Chuchała.

Jak wygląda EKO-druk w praktyce, na co dzień?

„Czysto, bez zapachu. Tu się oddycha” – Łukasz Odelski.

„Nie mamy tu oparów, tusze pigmentowe na bazie wody, zmywacze na bazie wody” – wyjaśnia Piotr Grudnicki.

„Drukujemy tak, by ograniczać zużycie zasobów – nie tylko tusze, papiery, ale nawet suszenie jest zoptymalizowane” – dodaje Robert Klatka.

„Codziennie analizujemy i wdrażamy ekologiczne rozwiązania – od zużycia energii, wody, materiałów, po świadome zarządzanie odpadami. Każdy element ma znaczenie” – zaznacza Magdalena Lech-Chuchała.

A jak zmieniła się praca przez 5 lat?

„Wszystko się zmieniło. Kompletnie. To jak nowa planeta. Mamy same nowe maszyny” – mówi Piotr Jedynak.

„Ta praca nauczyła mnie planować – nie tylko zawodowo, ale i życiowo. Kiedyś działałem spontanicznie, dziś mam harmonogram i to się sprawdza” – opowiada Piotr Grudnicki.

„Zwiększyła się moja wiedza techniczna. Profilowanie maszyn, praca z technologią z różnych krajów – to jest rozwój” – mówi Robert Klatka.

Czy to naprawdę EKO? Czy tylko marketing?

„W 100% EKO! Ja to czuję, tu się nie da ściemniać” – zapewnia Łukasz Odelski.

„Wiem, jak recyklingować odpady produkcyjne, bo przez lata to była moja praca. Tutaj działamy zgodnie z zasadami eko. Nic nie szkodzi ludziom ani środowisku. I to mnie przekonało” – mówi Piotr Grudnicki.

„Nie trzeba wierzyć. Wystarczy zobaczyć nasze plakaty, nawet nie trzeba wchodzić na produkcję, żeby odczuć różnicę. Fakty mówią same za siebie” – podkreśla Robert Klatka.

„TAK! Mówię to z pełnym przekonaniem – odwiedziłam wiele produkcji i wiem, że Recevent naprawdę idzie na 100% ekologiczną drogą” – potwierdza Magdalena Lech-Chuchała.

Co nas wyróżnia?

„Wszystko. Serio – jesteśmy najlepsi!” – śmieje się Piotr Jedynak.

„To, że na każde zlecenie mamy pomysł. Mamy zespół, który się wspiera. I to działa” – dodaje już bardziej serio Piotr Grudnicki.

„Elastyczność. Słuchamy klientów, reagujemy na detale – to robi różnicę” – podsumowuje Daria Mastalerz.

„Jesteśmy szybcy, elastyczni i świadomi tego, co robimy. A przede wszystkim – mamy produkty naprawdę ekologiczne, które wyróżniają się jakością i powtarzalnością” – podsumowuje Magdalena Lech-Chuchała.

5 lat później: eko-hit czy już standard?

Po pięciu latach prowadzenia własnej drukarni RECEVENT udowadnia jedno: ekologia nie musi być kompromisem. Może być fundamentem, z którego buduje się nowoczesną, wydajną i przyjazną klientom, pracownikom i środowisku drukarnię. Czy eko to dziś branżowy standard? Może powoli się nim staje. Ale RECEVENT był na tej ścieżce, zanim stało się to modne – i nadal wyznacza kierunek.